Rozdział dwunasty

Dzieje mennonitów w Europie: od 1914 do 1942

Wojna światowa (1914-1918) choć była katastrofą, nie stanowiła dla losów menonitów w Europie jakiegoś przełomu. Lecz patrząc z perspektywy szczerszych przemian, jakie nastąpiły w tym okresie, była przełomem.

Przypadek menonitów w Rosji jest niezwykły. To, co się tam działo jest historią przerażającą. Można to ująć jednym zdaniem: menonici w Rosji zostali wymordowani. Nie spowo­dowała tego sama wojna, lecz załamanie się dyktatury car­skiej i ustanowienie ateistycznych, komunistycznych rządów bolszewickiego reżimu, określanego jako Związek Rad.

 

Narastająca potrzeba społecznych zmian, nędza – owoc wojny domowej oraz głód spowodowały stopniowe wprowadzanie kolektywizacji i antychrześcijaństwa. Ostatecznie do kolonii menonitów także dotarta rewolucja w całej pełni. W 1930 roku osady menonitów zlikwidowano, zakazano nabożeństw, życie kościelne stłumiono, a młodzież skomunizowano. Stare kolonie z ich całą kulturą, dostatkiem i prywatnym życiem zostały zmiecione. Jeżeli nawet pozostali jacyś menonici, a na pewno tak było, musieli prowadzić życie „w ukryciu”, wystrzegając się wszelkich jego zewnętrznych oznak i or­ganizacji, godząc się na wychowanie dzieci na antychrześcijan i bolszewickich komunistów.

Obok tej likwidacji życia menonitów nastąpiła ta druga, fizyczna ich eksterminacja obejmująca tysiące istnień. Klęska głodu w latach 1920-1922 nie wyrządziła wielkich strat po­nieważ w tym czasie szła pomoc od amerykańskich meno­nitów. Lecz likwidowanie „kułaków” i dobrze prosperujących gospodarstw zarządzone przez władze nastąpiło po ciężkim głodzie w latach 1933-34. Egzekucje, deportacje do odległych lasów na obszarach Archangielska, do kopalni złota na Uralu lub na Syberię a także zwykle „przesiedlenia” spowo­dowały masową śmiertelność wśród menonitów. Znikła bogata kolonia w Mołocznej, poza kilkoma starcami nikt z menoni­tów nie pozostał w tym miejscu.

Oblicza się, że w tym okresie zginęło w Rosji ponad 30 000 osób.

 

Ten tragiczny los menonitów w Sowietach pomiędzy dwoma światowymi wojnami był największą katastrofą od czasów prześladowania w okresie Reformacji. Brutalnością prześla­dowców i okrucieństwem ich zbrodni oraz liczbą ofiar przewyższa ona prześladowania dawne. Ale mimo to nie znikła nadzieja, że kiedy zakończy się wojna (jest rok 1942) menonici z Ameryki będą mieli znowu wielki przywilej służenia tak duchowo jak i materialnie tym ostatkom pozosta­łym po niegdyś kwitnącym w Rosji menonityźmie.

 

Ale nie możemy przeoczyć zdumiewającego ocalenia ponad 25 000 menonitów z Rosji, dzięki dwom wielkim emigracjom, w 1923-1928 i 1929-1930. Wcześniejszy ruch przesiedleńczy sprawił, że 20 000 dusz osiedliło się w Kanadzie, przy pomocy Kanadyjskiego Towarzystwa Menonitów do spraw Koloniza­cji, a później 4 000 osób przybyłych do Paragwaju i Brazylii oraz 1000 znowu do Kanady. W tym późniejszym okresie zasadniczą rolę odegrał Centralny Komitet Menonitów, zwłaszcza w zabezpieczaniu miejsc w paragwajskim Chaco.

 

Innym groźnym następstwem pierwszej Wojny Światowej, wpływającym na dzieje menonitów europejskich było pow­stanie narodowego socjalizmu i hitlerowskiego reżimu w Niemczech. Porażka Niemców w Wojnie Światowej miała otrzeźwiający wpływ na menonitów w Niemczech a miano­wicie przez to, że pomoc udzielana po wojnie spowodowała nawiązanie kontaktów z menonitami w Rosji i Ameryce oraz zainteresowania w niektórych rejonach zasadą nie sprzeci­wiania się. Ruch zwolenników Hitlera w 1923 roku oraz doj­ście jego do władzy w roku 1933 połączone ze wzrostem militaryzmu zniszczył jednak te kontakty w zalążku.

Jest zdumiewające, że narodowy socjalizm znalazł, niestety, zwolenników także wśród niemieckich menonitów, zwłaszcza we Wschodnich Prusach, a sprzeciw bardziej konserwatywnych przywódców nie był w stanie zahamować tych tendencji.

 

Przerażającym był nowy duch ujawniony w formalnym od­rzuceniu, na pierwszej konferencji niemieckich menonitów, zasady nie sprzeciwiania się, co miało miejsce w 1935 roku.

Innym podobnym zjawiskiem była decyzja połączenia w jedno wszystkich kościelnych wspólnot menonitów; mianowicie, Południowej Konferencji Niemieckiej i Pruskiej Konferencji oraz innych mniejszych ugrupowań. Nacjonaliści hitlerowscy usiłowali zaszczepić nową filozofię życia, przeciwną historycznym zasadom życia menonitów. Jak wielką szkodę wyrządzono wówczas, trudno ocenić; lecz mimo wszystko sporo dobrego ocalało.

 

Po obaleniu hitlerowskiego reżimu przed menonitami w Niemczech staną nowe zadania. Jest możliwym, że liczne kontakty nawiązane przez menonitów amerykańskich dzięki działaniu pomocy przesiedleńcom, a także program pomocy dla Polski odnowią i wzmocnią wzajemne wpływy.

Menonityzm w Holandii ujawniał wiele oznak ożywienia po Wojnie światowej. Poprzez „Gemeentedagbeweging”, krótko opisany w poprzednim rozdziale, przenikły wpływy ożywia­jące duchowe życie ewangeliczne w niektórych rejonach, zwłaszcza wzrosło zainteresowanie zasadą niesprzeciwiania się. Razem z tym wzrosła aktywność misyjnej pomocy, oraz świadomość społeczna. Nowa wojna zakłóciła te tendencje, kiedy Holandia znalazła się w roku 1940 pod okupacją, lecz wydarzenia wojenne i sama okupacja niemiecka zwię­kszyły a nie zmniejszyły owe tendencje do duchowego prze­budzenia. Zapewne dla holenderskich menonitów zaświta jeszcze nowy dzień.

Interesującym zjawiskiem naszych czasów w historii Europy jest wzrost zainteresowała menonitów międzynarodowymi kontaktami. Znalazło to swój wyraz w tak zwanych „Światowych konferencjach menonitów” w roku 1925, 1939 i 1936. Okazją dla zorganizowania pierwszej konferencji było czterystulecie założenia Kościoła Menonitów w Bazylei (Szwajcaria).

 

Druga konferencja była „Konferencją Pomocy”, związaną z niesieniem wsparcia menonitom w Rosji; odbyła się w Gdańsku. Okazją dla trzeciej konferencji było czterystulecie nawrócenia się Menno Simonsa, odbyła się ona w Amsterdamie w 1936 roku. Uczestnictwo w tych konferencjach było w większości ograniczone do nieoficjalnej obecności ze strony niemieckich i holenderskich menonitów oraz kilku osób ze Szwajcarii i Północnej Ameryki. Obudziły one zainteresowanie nawiąza­niem szerszych kontaktów mogących zaowocować w przysz­łości.

Patrząc na te konferencje z pozycji światowego menonityzmu, te „światowe konferencje” reprezentowały jedynie małą część ogółu menonitów i to tę, która najdalej odeszła od oryginalnej wiary praojców-założycieli. Patrząc całościowo na ten ruch, można zauważyć, że obecnie centrum grawitacji światowego menonityzmu staje się Północna Ameryka.

Jest tak nic dlatego, że na ogólną liczbę 300 000 menonitów większość z nich żyje w Ameryce a reszta – 100 000 w in­nych krajach; także nie dlatego, że menonici w Ameryce są bardziej aktywni i lepiej zorganizowani, lecz przede wszystkim dlatego, że nieporównywalna dynamika i moc menoni­tyzmu w Ameryce wyrasta z zachowywania wiary.

 

Menonityzm w Ameryce stoi obecnie (1942) przed wyzwaniem. Posiada możność prowadzenia na światową skalę odnowy wielkich zasad historycznego dziedzictwa menonitów i przy­ciągnięcia wszystkich menonitów wszędzie do ruchu stoso­wania zasad pełnej prawdy Ewangelii Jezusa Chrystusa le­czącej rany okaleczonego świata.

Koniec