Rozdział jedenasty

Dzieje mennonitów w Europie: wędrówka z Wschodnich Prus

(1789-1820) do Rosji

 

 

 

 

 

Z przyczyn „sumienia” menonici często musieli się przemieszczać, lecz do roku 1923 nie było tak wielkiej wędrówki zwartej grupy, jak ta ze Wschodnich Prus do Rosji, mająca miejsce sto pięćdziesiąt lat temu. Okazją do emigracji była wspania­łomyślna oferta rosyjskiego rządu, ażeby osiąść na terenach tylko co odzyskanych od Turków, lecz jej główną przyczyną były prześladowania menonitów ze strony pruskich władz.

 

Tak władze państwowe jak i luterański kościół państwowy zdecydowane były nie dopuszczać do dalszego wzrostu menonityzmu w kraju. Nie mogli się oni pogodzić z faktem liczbowego wzrostu menonitów i ich dobrego prosperowania gospodarczego.

 

Zasada menonitów nie sprzeciwiania się stanowiła zagrożenie dla wzrastającej militaryzacji potęgi Prus, które coraz bar­dziej stawały się przywódcami militaryzmu w Europie. Stąd podjęto wiele drastycznych działań: menonitom nie wolno było poszerzać swych posiadłości, za wyjątkiem specjalnych sytuacji wymagających odrębnych zezwoleń. Musieli płacić wysokie podatki w zamian za służbę wojskową oraz na rzecz luterańskiego Kościoła.

 

Nic więc dziwnego, że menonici byli gotowi rozpatrzeć tę wspaniałomyślną ofertę rosyjskiego rządu, przysłaną im przez specjalnego wysłannika w roku 1786, a potwierdzoną tegoż roku przez delegatów specjalnej komisji z Rosji.

Oferta zawierała takie znamienne warunki jak: darmowy transport do Rosji, 80 hektarów ziemi na każdą rodzinę, pożyczka 250 dolarów do spłacenia na dogodnych warunkach po pierwszych zbiorach, zupełna wolność religijna, swoboda używania i nauczania swojego języka w swoich szkołach, zwolnienie od obowiązku wojskowej służby, samorząd w swoich wspólnotach, zwolnienie od podatków na dziesięć lat z pozostawieniem niewielkiego podatku państwowego. Zawierała także ograniczenia: menonitom nie wolno było prowadzić działalności religijnej pomiędzy rodowitymi Rosjanami. Wszystko to było zagwarantowane specjalnym carskim dekretem „po wieczne czasy”.

 

I tak pierwsza grupa emigrantów, złożona ze stu dwudziestu ośmiu rodzin opuściła region gdański jesienią 1788 roku i rozpoczęła podróż wozami; do miejsca przeznaczenia dotarli latem 1789 roku, do miejscowości Hortica, przy dopływie Dniepru, opodal wielkiej tamy. Dalsze grupy zaczęły także emigrować i w roku 1800 osada nad Horticą nazwana „Starą Kolonią” liczyła ponad czterysta rodzin, stanowiąc razem dwa tysiące dusz.

 

Druga wielka grupa emigrantów osiadła w 1803 roku wzdłuż rzeki Mołoczna, około sto kilometrów na południe od Horticy. Liczyła ona trzysta czterdzieści dwie rodziny przybyłe z Prus. Sześć lat później przybyło do Horticy, dziewięćdziesiąt dziewięć dalszych rodzin, a w roku 1820 znowu dwieście. Do 1840 roku łączna liczba osiadłych w Mołocznie wynosiła siedemset pięćdziesiąt rodzin. Powstała tutaj osada większa niż Stara Kolonia. Wziąwszy razem było tysiąc sto pięćdziesiąt rodzin stanowiąc w sumie liczbę około sześć tysięcy dusz, które zdecydowały się wyemigrować z Prus do Rosji, na przestrzeni pięćdziesięciu lat, od 1789 do 1840 roku. Większość z tych emigrantów stworzyła dwie zwarte grupy. Inne mniejsze grupy udały się z Prus do południowej Rosji nieco później.

 

Nowi osadnicy, nazywani w Rosji kolonistami, poczynili niebywałe postępy w każdej dziedzinie życia podczas wiekowego przebywania i własnej stabilizacji trwającej do Wojny Światowej w roku 1914. Mimo wielkiej emigracji w latach 1874-1880, która wyprowadziła do Ameryki co najmniej jedną trzecią liczby kolonistów, łączna liczba menonitów w Rosji do roku 1914 zwiększyła się do stu tysięcy dusz, wyłącznie poprzez przyrost naturalny. Tereny w pierwotnych koloniach były ograniczone, toteż przyrost naturalny powodował powstawania tak zwanych „kolonii córek”. Te młode kolonie powstawały zazwyczaj na obrzeżach starych, były kupowane przez te stare i na dogodnych warunkach sprzedawane nowym rodzinom. Pierwsza taka kolonia została założona w roku 1836, a ostatnia tuż przed światową Wojną. Lecz kolonią założoną najpóźniej ze wszystkich, była kolonia nad Amurem, tuż przy granicy z Mandżurią, założona przed piętnastoma laty (przed 1942). Największą z „kolonii córek” była kolonia założona przez kolonistów z Horticy w latach 1907-1910 w zachodniej Syberii, gdzie jednorazowo osiedliło się dwieście rodzin. Osadnicy zakładali kolonie także na Krymie, Kaukazie, nad środkową Wołgą, w Orenburgu, Ufie i pomiędzy tymi miejscowościami. Należy stwierdzić, że na początku swej egzystencji kolonie „matki” wykazywały pewien egoizm w korzystaniu ze swych dóbr i nie udzielały należnej pomocy nowym rodzinom, aż zostały do tego zmu­szone przez zaistnienie takiej sytuacji, w której połowa ludności kolonii nie miała uprawnej ziemi.

 

Historia religijnych działań kolonistów w Rosji jest niezwykle interesująca; brak miejsca nie pozwala na szczegółowe relacje. Korzyści i niebezpieczeństwa odseparowanego od obcej kultury życia kolonistów są dobrze zilustrowane dziejami menonitów. Obciążeniem dla osadników były pewne rozdźwięki przyniesione ze sobą z Prus. Dużo czasu potrzeba było na ich przezwyciężenie. Bardziej niepokojącym stawał się fakt, że członkostwo w Kościele stopniowo stawało się bardziej sprawą urodzenia niż sprawą przeżycia nawrócenia.

 

Brak pobudzania z zewnątrz oraz surowe warunki życia i pracy niosły ze sobą stopniowe osłabienie duchowe.

Surowa dyscyplina była traktowana jako środek utrzymania życia według kościelnych przepisów, lecz często zewnętrzny przymus zajmował miejsce wewnętrznego uświęcenia, a mo­ralność słabła w wielu dziedzinach życia, dyscyplina stawała się nie zrównoważona. Kaznodzieje coraz mnie głosili Słowo i napominali, co zrodziło powszechny zwyczaj czytania kazań z książek i biernego naśladowania dawnych tradycji.

Ponieważ koloniami kierował lokalny zarząd, menonici musieli używać siły policyjnej i działać niekiedy stosując przymus, ze szkodą dla duchowego życia. Brak możliwości dla misyjnej pracy i ewangelizacji (zakazana przez rząd od początku), przyczynił się także do podcięcia nerwu pobudzającego do świadczenia, co skierowało wysiłki menonitów na tworzenie swoistej menonickiej kultury. To właśnie było wadą życia w zamkniętych koloniach.

 

Z krytyką nie można jednak iść za daleko. Wbrew wszystkim swym słabościom i niepowodzeniami menonici rozprzestrzenie­ni po całej Rosji okazali się jako dzielni obrońcy chrześci­jańskich zasad życia, takich jak zasada niesprzeciwiania się, nie przysięgania, prostota życia, nie upodobnianie się do świata, wymóg porządnego życia i przyzwoitości, aczkol­wiek nie zawsze praktykowali te cnoty doskonale. Niezłomnie podtrzymywali fundamentalną chrześcijańską wiarę, opartą na nauce Biblii, traktując Kościół jako główną i centralną sprawę swego życia.

 

Jak wszędzie, także w Rosji menonici byli dotknięci podziałami. Obok nieznacznego podziału, jaki się pojawił w latach 1812-1819 w kolonii Mołocznej, doprowadzającego do wyo­drębnienia się radykalnej grupy „Kleine Gemeinde” (mały zbór) pod przewodnictwem kaznodziei Klausa Reimera, miał miejsce także duży podział wśród menonitów, o dużym znaczeniu. Było nim zorganizowanie Braterskiego Kościoła Menonitów w Gnadenfeld w kolonii Mołocznej, w roku 1860.

 

Następny zarazem jedyny podział, nastąpił w 1869 roku, kiedy grupa z Kleine Gemeinde żyjąca na Krymie odłączyła się od pozostałej całości, nazywając siebie Krymskim Bratestwem Menonitów. Te trzy oddzielne grupy z dodatkiem głównego zespołu rosyjskich menonitów, tworząc razem cztery ugrupowania, miały swój udział w emigracji do Ame­ryki w latach 1874-1900. Nie należy zakładać, ze główna grupa menonickich wspólnot w Rosji stanowiła dobrze zorga­nizowaną jednostkę. Tak nie było.

Podział w roku 1860 jest bardzo interesujący z tego względu, iż doprowadził do autentycznego przebudzenia i zmian w nieco zubożałym życiu religijnym rosyjskich menonitów.

 

Przebudzenie przyszło z zewątrz przez osobę Edwarda Wuesta, zdolnego kaznodzieję i ewangelistę z pietystycznego ruchu luteran, osiadłego niedaleko kolonii Mołocznej: Mimo pewnych ekstremizmów wyrządził im wiele dobra. Podkreślał waż­ność osobistego przeżywania doświadczeń chrześcijaństwa, ważność nieprzerwanej modlitwy i społeczności z Bogiem, oraz gorliwego chrześcijańskiego życia. Słabością jego było przeakcentowywanie emocji kosztem praktykowania chrześcijańskiej świętości. Menonici z Mołocznej, którzy doświadczyli duchowego przebudzenia przez usługę Wuesta stali się wyraźnie świadomi braków istniejących wśród ra­czej tradycją związanych Kościołów, których dotąd byli częścią. Zrozumieli potrzebę zachowywania ścisłej dyscypliny. Przystąpili więc do działania, lecz nie znalazło to głębszego oddźwięku wśród przywódców Kościoła. W rzeczywistości wywołali raczej zawzięty sprzeciw.

 

Przeświadczeni o niemożności tolerowania dłużej „starego” Kościoła, w liczbie osiemnastu członków odłączyli się od wspólnoty w Gnadenfeld i zorganizowali bratestwo, uzyskując przez to możność głoszenia swoich poglądów. Jest zdumiewającym dla nas dzisiaj, że władze „starego Kościoła” prześladowali nową społeczność powodując aresztowania i nakładanie kar łącznie z zagrożeniem utraty cywilnych praw.

Należy pamiętać, że w owym czasie wewnątrz Kościoła menonitów w Rosji religijne przebudzenie było już w toku i że uformowanie się Braterskiego Kościoła Menonitów niewątpliwie przyspieszyło ten przebudzeniowy proces.

 

Podział miał zbawienny wpływ gdyż obudził co gorliwszych przywódców „starego Kościoła” ukazując potrzebę dogłębnej reformy. Stąd pośród rosyjskich menonitów nastąpił ogólny postęp ku lepszemu.

Aby przedstawić wyczerpująco niezwykły postęp kulturalny i ekonomiczny rosyjskich menonitów trzeba by mieć wiele miejsca, gdyż chodzi o długi okres ich historii. Nowa ojczyz­na dała menonitom po raz pierwszy w ich dziejach możliwość nie tylko pełnego rozwinięcia ich religijnego życia zgodnie z ich sumieniem ale także działalności ekonomicznej i kulturalnej, zgodnie z ich uzdolnieniami. Nieograniczona ekspan­sja stała się możliwa we wszystkich kierunkach.

 

Po pierwsze, menonici zostali wyszkoleni przez zadania pełnione w Prusach na terenach delty Wisły, w miejscu skąd przybyli. Stopniowo prowadzeni przez dalekowzrocznych przywódców opanowali nowe metody gospodarzenie na roli, wprowadzili nowe gatunki roślin, nowe organizacje kooperacyjne. W tym ruchu postępu wybitnym specjalistą okazał się Johann Cornies, w latach 1830-1848 przewodniczący i or­ganizator towarzystwa rolniczego oraz wybitny ekspert. Do czasu Wojny Światowej menonici mieli wysokie dochody wynikające z bardzo produktywnych ról i nowoczesnych metod gospodarowania, także i dlatego, że opanowali młynarstwo i wytwórczość. Wśród różnych przedmiotów produkowali większość rolniczych narzędzi wytwarzanych w Rosji.

 

Tak samo wybitnym osiągnięciem była ich postępowa działal­ność w szkolnictwie i ochronie zdrowia. Utrzymywali własne szkoły: podstawowe, średnie i zawodowe. Organizowali szpitale i przytułki, wydatnie wspomagając organizacje opiekuńcze.

Wszystko to skończyło się nagle przez wybuch światowej Wojny i Rewolucję bolszewicką. Wielki kryzys rosyjskich menonitów rozpoczął się wraz z utratą różnych przywilejów, zwłaszcza zwolnienia od wojskowej służby (1870), oraz przez wzrastający militaryzm i rusyfikację obcych narodowości, szczególnie w niemieckich koloniach.

Kiedy usiłowania odzyskania utraconych przywilejów nie dały rezultatu, wielu menonitów postanowiło emigrować. W roku 1873 dwunastu delegatów wyjechało do Stanów Zjednoczonych oraz Kanady ażeby przekonać się co do słuszności zamierzeń oraz aby wybrać właściwe tereny dla zlokalizowania miejsc do osiedlenia się. Próbowali oni uzyskać gwarancję wolności religijnej i zwolnienia od służby wojskowej. Wynik tej podróży był wysoce zadawalający, powodując emigrację ponad 18.000 rosyjskich menonitów do Ameryki, w latach 1874-1880.

Pierwsza grupa 6 000 osób przybyła na miejsce w 1874 roku. Trzecia część tych emigrantów osiedliła się w Manitobie, reszta w większości w Kansas, a także w Nebrasce, Południowej Dakocie i Minnesocie. Obecnie potomków z tej emigracji jest, łącznie z osiedleńcami w Meksyku i Paragwaju, blisko 100 000 dusz (1942).

 

W międzyczasie rząd rosyjski bojąc się utraty całej populacji menonitów, będących najbardziej cennymi mieszkańcami, zmienił odnośnie nich swoje wymagania. Obiecano zwolnienie od służby wojskowej, dając możność państwowej służby pozamilitarnej, na przykład w leśnictwie. Projekt służby leśnej, w większości na koszt Kościoła, został na koniec 1880 roku opracowany i wprowadzony w życie, ku zadowoleniu tak menonitów pozostających w Rosji jak i rządu. Tak to utrzymano zasadę nie sprzeciwiania się. Według oceny samych menonitów w Ameryce, cały kryzys był bardzo owocny, ponieważ wniósł wiele świeżych elementów. Mając zaś na uwadze tragiczny los menonitów w bolszewickim reżimie po roku 1917, emigracja do Ameryki okazała się opatrznościową. Być może z tej nowej bazy w Ameryce potomkowie rosyjskich menonitów będą mogli podjąć wielkie dzieło dla swych cierpiących braci w ich starej „ojczyźnie” Rosji.